Wiosno, gdzie jesteś…..

W kalendarzu wiosna już dawno. Za oknem niekoniecznie. Na razie zimno i deszczowo. Na przystanku też wielkie zmiany i dużo „szycia” ręcznego. Nie jest więc szybko, ale efekty są już widoczne. Seria jeżyków, myszek i żuczków już niebawem w plenerze, (mam nadzieję ), doczeka się sesji zdjęciowej. Gąski, zajączki i ….bażanty również. Kijaczki czekają na specjalny stojak…..

DSCN7581 DSCN8438

Sensoryczne zabawki….

Musze się wytłumaczyć dlaczego moje maskotki nie są do końca takie jak wielu innych. Robione są z materiałów siermiężnych, bardzo szorstkich albo bardzo miękkich. Czasami łączę te materiały w jednej zabawce dodając tasiemki, piórka i twarde guziki. Raczej nie ma „pstrokacizny” jeśli chodzi o kolory.

Przede wszystkim  zanim zaczęłam szyć maskotki i kijaki przez kilka lat pracowałam jako pedagog specjalny. Nie raz i nie dwa robiłam własne pomoce dydaktyczne do pracy. Zauważyłam,że dzieci uwielbiają dotykiem badać świat, dlatego ważne jest  aby zabawki były zrobione z materiałów  o różnych fakturach.Niestety obecnie mamy często chroniąc swoje dzieci nie pozwalają im bawić się mąką, piaskiem , kamyczkami itp. A szkoda, bo to bardzo pomaga w poznawaniu świata i właściwym rozwoju naszych pociech. Dzięki różnym fakturom w rączkach wyrabiają sobie tzw. czucie głębokie.

Kolejną sprawa jest fakt,ze ani kijaki ani maskotki nie są fotograficzną kopią zwierzaka. Formy są uproszczone co pozwala dziecku dopowiedzieć , wyobrazić sobie konkrety. Pobudza to wyobraźnię i kreatywność. Często dzieciaki same ozdabiają swoje koniki, słonie itp.

Pomysł na kreatywne i sensoryczne zabawki są sumą doświadczeń jakie zebrałam w pracy z dzieckiem o szczególnych wymaganiach i własnymi pociechami.

Nadal się uczę….

 

DSCN7742

Dlaczego kreatywny….

Nad wyborem nazwy  nie zastanawiałam się zbyt długo. Tak się złożyło,że wszyscy u nas w domu coś majstrują. Dziadek z każdej rurki, spawarki i paru innych żelastw potrafi zrobić zgrabne pergole, a nawet jak trzeba rusztowanie. Babcia na drutach robi poszeweczki, spódniczki, sweterki, czapeczki i szaliczki dla całej rodziny. Druga babcia to samo, do dziś mam w pamięci mój pierwszy  płaszczyk dzianinowy. Tata (czyli moja Połówka) w drewnie, z rurek innych rzeczy tworzy niebywałe rzeczy, podobnie jak dziadek. Ja ( czyli mama) szyję, maluję, kleje, wyplatam wiklinę i jeszcze parę innych rzeczy , na które nie zawsze mam czas. Dzieci ciągle coś tną, przybijają, wycinają. No to jak inaczej mogłam nazwać nasze miejsce???DSCN7517Młyn zrobiony przez moja Połówkę….

 

DSCN7522Ławka ze starych rurek zrobiona przez syna…

 

DSCN7525Nowa buciarka zrobiona z kredensu. Poduchy uszyłam sama, teraz tylko jeszcze zasłonki do drzwiczek i gotowe…

Droga do pracy „na swoim”…

Tak, to będzie subiektywne…

Założenie własnej działalności gospodarczej okazuje się nietrudne, ale… przy jednym okienku tego nie załatwisz. Jeśli masz pomysł i biznes plan to możesz zaczynać.

Można zacząć z dotacją z Urzędu Pracy, gdy jesteś zarejestrowany jako bezrobotny, wtedy dokładne instrukcje otrzymasz od urzędnika. Musisz zrobić biznes plan , który przedłożysz do konkursu. Gdy Twoja oferta zostanie przyjęta , otrzymujesz dotację . W zależności od tego jakimi środkami  dysponuje UP taką kwotę otrzymasz ( z reguły od 14 do 19 tys. zł). Nie skorzystałam z tego, ponieważ nie spełniałam wszystkich wymogów, ale dla wielu osób ta forma na pewno odpowiednia.

Najpierw należy dokładnie zastanowić się co chcesz robić. Potem wyszukać kody PKD. W przypadku wątpliwości zwróć się do GUS, tam raczej wiedzą jaki kod będzie odpowiedni dla Ciebie. Potem wpisz się do CEIDG. Udajesz się do Urzędu Gminy i tam dokonujesz zgłoszenia.Można to zrobić też  całkiem wygodnie we własnym domu przez Internet .Dość przejrzyście na stronie internetowej jest to objaśnione. Jednak podpis trzeba i tak osobiście złożyć w urzędzie.

System sam „dopisze” twoją firmę do listy. I tu uwaga. Kilka dni po założeniu firmy mogą przychodzić do Ciebie  rachunki do zapłaty niby za wpis do  różnych rejestrów.Treść listów załączonych do rachunków, na dość spore kwoty, sugeruje,że to obowiązkowa opłata. Tymczasem jeśli dokonasz wpłaty, to robisz to dobrowolnie i zupełnie niepotrzebnie, ponieważ obowiązuje Cię tylko wpis do CEIDG, a ten jest całkowicie bezpłatny. Ministerstwo wydało nawet ostrzeżenie w tej kwestii, dostępne w sieci zresztą.

Dalszy etap jest już „z górki”. Regon otrzymasz w bardzo krótkim czasie( około 2-5 godzin). Zakładasz konto firmowe ( pełen wachlarz ofert). Potem tylko jeszcze zgłoszenia do ZUS-u  i Urzędu Skarbowego (tu trzeba się zastanowić czy chcesz być płatnikiem VAT).

I gotowe…

A jeśli masz głowę do kolumienek i cyferek , dzięki różnym dostępnym programom możesz sam prowadzić księgowość. Ja niestety jestem całkowicie pozbawiona wyobraźni do zliczania i wpisywania w rubryczki, więc wybrałam opcję skorzystania z usług biura rachunkowego w całkiem dobrej  cenie. Fakt,że nie od razu znalazłam, ale  w końcu się udało.

Reasumując, wielka filozofia to nie jest. ale trzeba naprawdę wszystko dobrze przemyśleć.