Przykład idzie z góry…..

Od zawsze powtarzano ,że dzieci biorą przykład  zachowań obserwując swoich rodziców. Prawda jest taka,że czasem trudno ,nam rodzicom, zaakceptować  ten fakt.  Niejednokrotnie byłam „ofiarą” własnych słów, kiedy to w najmniej odpowiednim momencie, radośnie  moje dziecko mnie cytowało.  Raczej mnie to dumą nie napawało, ale nauczyło, by uważać co mówię, kiedy i czy akurat moje potomstwo nie słucha.

Niekiedy zdarza się jednak,że jest to powodem do radości…..

Takie obrazki  sprawiają,że naprawdę chce się żyć.

Miłego oglądania….

 

Rysunek córki z jej komentarzem( kiedyś mi się”wymknęło”).

DSCN8322 DSCN8317 DSCN8318Piesek na kijku autorstwa syna.